Relacja z rozprawy przeciwko Wiktorowi Majewskiemu, red. nacz. Nadarzyn TV. Tym razem pozwała go spółka komunalna z Nadarzyna

To kolejna sprawa przeciwko Wiktorowi Majewskiemu, redaktorowi naczelnemu portalu Nadarzyn.TV wytoczona przez podmiot związany z urzędującymi władzami gminy Nadarzyn. Tym razem wystąpiło przeciwko niemu Przedsiębiorstwo Komunalne Nadarzyn (PKN) Sp. z o.o. Sprawa toczy się w Sądzie Okręgowym w Warszawie o opublikowanie sprostowania (sygn. akt. IVC 845/18). Rozprawa odbyła się 20 sierpnia, o g. 9. 00 rano.

Sprawa dotyczy sprostowania rzekomo nieścisłych/nieprawdziwych informacji zawartych w artykule p. K. Brańskiego, b. prezesa PKN, który to artykuł ukazał się na obywatelskim portalu Nadarzyn.TV (właściciel W. Majewski). Strona pozywająca – PKN – w sprostowaniu pisze m.in., że „z dokumentacji Spółki jednoznacznie wynika, że uzyskał (b. prezes K. Brański – przyp. CMWP) ofertę na nadzór na 1,4 mln. zł (…), który decyzją obecnego zarządu będzie wykonywany przez osoby zatrudnione w spółce za kwotę wielokrotnie niższą.” B. prezes p. K. Brański takiej oferty nie otrzymał jak to opisał ze szczegółami w swoim artykule.W sądzie stawiły się strony – pozywającą reprezentował pełnomocnik p. Krzysztof Zygrzak i pozwana – redaktor naczelny portalu Nadarzyn.TV p. Wiktor Majewski wraz z pełnomocniczką, a także wezwani świadkowie. Skład sędziowski był jednoosobowy – Przewodniczącym był p. sędzia Robert Masznicz. Obserwatorem sprawy w imieniu CMWP SDP jest Agnieszka Kaczorowska.

Przewodniczący zadał pytanie stronom, czy nie są skłonne do pojednania. Mec. Zygrzak odpowiedział, że widzi możliwość ugody, do której kluczem będzie przedstawienie stanowiska strony pozywającej na portalu Nadarzyn.TV. Pełnomocniczka pozwanego wyraziła pogląd, że ugoda polega na tym, że obie strony rezygnują z czegoś, a wobec żądań mec. Zygrzaka nie widzi pola do porozumienia. Sąd postanowił: dopuścić dowody z dokumentów załączonych do pozwu oraz dopuścić dowód z przesłuchania osób I. Waszczak i A. Szmel.

Świadek Iwona Waszczak, główna księgowa w PKN, kierująca działem ekonomicznym PKN od 2012 r. do dziś, zeznała, że oferta dotycząca nadzoru technicznego nad planowanymi inwestycjami w PKN za czasów poprzednich prezesów (pp. Kozłowskiego i Brańskiego) na kwotę 1,4 mln złotych wpłynęła od firmy SGS Polska. Zeznała również, że oferta wpłynęła w czasie lub po odwołaniu zarządu (prezesa Brańskiego). Nowy zarząd (po odwołaniu p. Brańskiego powrócił p. Kozłowski – przyp. CMWP) nie rozpatrywał tej oferty. Innych ofert nie widziała. Dodała, że nowy zarząd podjął decyzję, że nadzorem będzie zajmować się p. Augustyniak (b. pracownik Urzędu Gminy – CMWP). Warto w tym miejscu nadmienić, że wg relacji p. Brańskiego, autora artykułu i b. prezesa, taki nadzór mogą wykonywać podmioty niezależne od inwestora w związku z wymogami banku, włączonego w cały proces, którym w tym wypadku był bank PKO SA.

Zeznania świadka – Anny Szmel, pracownika biurowego PKN od stycznia br., nie wniosły wiele, ponieważ świadek nie jest dobrze zorientowana w przedmiotowej sprawie. Sąd w związku z tym postanowił uwzględnić wnioski pozwanego i dopuścić dowód z przesłuchania K. Brańskiego w charakterze świadka na okoliczność potwierdzenia prawdziwości informacji zawartych w artykule oraz uwzględnić wniosek pozwanego i przeprowadzić dowód z przesłuchania stron.

Świadek zeznał m.in., że artykuł, który napisał, a red. W. Majewski zamieścił na swoim portalu Nadarzyn. TV, był reakcją na artykuł zamieszczony w Wiadomościach Nadarzyńskich (biuletyn urzędu gminy Nadarzyn), który zawierał wg świadka kłamstwa i oszczerstwa. Zeznał również, że „twierdzenie, iż zorganizowałem i zaakceptowałem nadzór techniczno-inwestorski o wartości 1,4 mln. to było kłamstwo i pomówienie mojej osoby, i że nigdy taki fakt nie miał miejsca, że jest to kwota albo wymyślona przez obecnych prezesów i wójta gminy albo te osoby nie mają wiedzy o przeciętnej wartości tego typu usług.” Sąd jeszcze dopytał, czy w czasie kiedy pan był prezesem, wpłynęła oferta na 1,4 mln., na co świadek odpowiedział, że nie. Pełnomocnik pozwanego pytała również, czy w okresie kiedy świadek był prezesem PKN przesłuchiwany planował zlecenie firmie zewnętrznej na kwotę 1,4 mln, i również otrzymała odpowiedź przeczącą.

Mecenas powoda dopytywał zeznającego o techniczną stronę zamieszczenia artykułu świadka na Nadarzyn.TV. Świadek odpowiedział, że skierował się do tego portalu ponieważ jest to jedyna droga, aby mieszkaniec mógł zareagować na kłamstwa i oszczerstwa.

Sąd zarządził przerwę w oczekiwaniu na przyjazd strony powodowej, która była powiadomiona o terminie i godzinie rozprawy, na co zwróciła uwagę pełnomocniczka pozwanego.

Po przerwie przesłuchany został pozwany p. Wiktor Majewski. Stwierdził, że opublikował artykuł p. K. Brańskiego, bo nie miał wątpliwości, że w artykule jest prawda. Rozmawiał z autorem artykułu, również po tym, kiedy otrzymał wniosek o sprostowanie i utwierdził się po tych rozmowach w przekonaniu, że sprostowania nie zamieści. Do zamieszczenia artykułu p. Brańskiego skłoniła go również treść artykułu w biuletynie gminnym „Wiadomości Nadarzyńskie”. Mec. Zygrzak pytał, czy przed publikacją artykułu p. Brańskiego pozwany podjął się czynności weryfikacyjnych. Pozwany odpowiedział, że dostaje wiele informacji w trybie dostępu do informacji publicznej. Podkreślił, że tekst p. Brańskiego był logiczny.

Przesłuchanie strony pozywającej – p. Piotra Kozłowskiego, b. prezesa PKN (przed rządami prezesa Brańskiego), obecnie członka zarządu i wiceprezesa PKN – P. Kozłowski zeznał, że poprzedni prezes spółki K. Brański, który piastował tę funkcję w okresie 02.02.18-20.03.18, chciał podpisać umowę opiewającą na 1,4 mln z firmą, której nazwy nie pamięta. Na pytanie sądu skąd ma tę wiedzę, odpowiedział, że z dokumentów, które zastał w spółce, z korespondencji mailowej, z rozmów z I. Waszczak (gł. księgowa) i pracownikami. Zeznał również, że z dokumentów wynika, że p. Brański rozmawiał z tą firmą (SGS Polska – przyp. CMWP) dn. 19.03.br., i że 20.03 ta firma przekazała dokumenty, z których wynikało, że p. Brański ma tę firmę zatrudnić. Powiedział, że rozmawiał z bankiem, i że zamiast zatrudniać firmę za 1,4 mln można wynająć osobą p. Augustyniaka za kwotę w granicach 120 tys. Sąd pytał, czy p. Augustyniak jest pracownikiem Urzędu Gminy Nadarzyn, na co świadek powiedział, że jest na umowie zlecenie. Sąd dopytywał dalej o maile wychodzące i przychodzące z PKN w związku z ofertą SGS Polska. Jednak świadek stwierdził, że o ofercie na 1,4 mln dowiedział się z notatek b. prezesa Brańskiego, i że nie widział maila od oferenta, bo do maili p. Brańskiego nie miał dostępu. Pełnomocnik pozwanego stwierdziła, że przesłuchiwany wskazał na maila z 20.03 lub z 19.03 z ofertą na 1,4 mln. Pozywający stwierdził, że to była notatka o przesłaniu maila. Sąd utwierdzał się, że pozywający maila nie widział tylko wnioskował z notatek. Pełnomocniczka pozwanego dopytywała, czy pozywający widział jakikolwiek mail, w którym pada kwota 1,4 mln, na co uzyskała odpowiedź, że są dokumenty, ale maila nie ma.

W mowach końcowych pełnomocnik pozywającego poparł powództwo w dotychczasowej formie i stwierdził, że sąd nie ma ustalać prawdy, i że instytucja sprostowania polega na tym, że każda ze stron może wypowiedzieć się jak widzi daną sprawę, że zeznania świadków są jednoznaczne, i że każdy dziennikarz musi umożliwiać drugiej stronie wypowiedzenie się.

Pełnomocnik pozwanego orzekła, że powództwo powinno podlegać oddaleniu, że strona powodowa nie kwestionuje całej publikacji tylko jeden fragment, że strona powodowa nie wykazała, że te informacje są nieprawdziwe. Przytoczyła słowa p. Kozłowskiego, że w spółce jest szeroka dokumentacja dotycząca otrzymywanej oferty i w związku z tym zapytała dlaczego strona powodowa jej nie okazała. Przytoczyła również zeznania p. I. Waszczak, która powiedziała, że był mail z kwotą oferty na 1,4 mln, ale – jak dodała pełnomocniczka – nie ma tego dowodu w sprawie. Pełnomocnik stwierdziła, że ten mail z oferty przyszedł w dniu, w którym prezes Brański został odwołany, więc nie mógł zapoznać się z tym mailem, a co dopiero ofertę realizować. Jedynym źródłem dowodowym są zeznania p. Waszczak, a zeznania p. Kozłowskiego są wewnętrznie sprzeczne – był mail, nie było maila, była notatka, nie było notatki. Wniosła o oddalenie powództwa i zarządzenie kontroli.

Sąd zamknął rozprawę i ogłosił, że orzeczenie zostanie podane do dn. 24.08.18, do g. 14.45.

 

Artykuły , których dotyczy sprawa są opublikowane tu : http://nadarzyn.tv/pl/sekcja/informacje/czytaj/6388-klamstwa%2C_mity%2C_fakty_%E2%80%93_ciag_dalszy.html#

http://nadarzyn.tv/pl/sekcja/informacje/czytaj/6329-przedsiebiorstwo_komunalne%2C_klamstwa%2C_mity%2C_fakty.html#

 

 

By |2018-08-22T15:59:04+00:0021 sierpnia 2018|Categories: Procesy dziennikarzy|
Translate »