To znowu była sprawa z art. 212 kk. Tym razem udało się obronić dziennikarza, postepowanie przeciwko niemu zostało umorzone. Obserwatorem procesu w imieniu CMWP SDP była p. Halina Żwirska.

 13.03.2019 w Sądzie Rejonowym II Wydział Karny w Oleśnie ( województwo opolskie) odbyła się ostatnia rozprawa przeciwko red. Danielowi Możwiłło , red. nacz. portalu „Zębowice Informacje” oskarżonemu z art. 212 § 1 i 2 kk, na niej SSR Wojciech Dorożyński ogłosił wyrok: Sąd umorzył postępowanie przeciwko red. Danielowi Możwiłło oraz obciążył kosztami procesu w kwocie 300,- zł oskarżyciela prywatnego p. Zdzisława Szubę. W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że nie każde naruszenie art. 212 § 1 i 2 kk musi oznaczać przestępstwo oraz stwierdził małą szkodliwość czynu oskarżonego a działania red. Daniela Możwiłły nie miały szerokiego oddziaływania. Sąd uznał, że w tej sprawie nie było przestępstwa. Wyrok jest nieprawomocny a strony mają prawo złożyć apelację.

Sprawa (sygn. akt: IIK 19/18) dotyczyła zniesławienia zastępcy wójta gminy Zębowice pana Zdzisława Szuby przez red. Daniela Możwiłło poprzez zamieszczenie na w sierpniu 2017 r. roku na prowadzonej przez oskarżonego dziennikarza stronie „Zębowice Informacje” rzekomo nieprawdziwych informacji w tekście pt. „Skandal! ”. Dotyczył on okoliczności przetargu na wykonanie wiaty w Zębowicach na cele PSZOK (Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych) za 400 tys. zł. Zdaniem pełnomocnika Skarżącego, adwokata mec. Klaudiusza Małka, te informacje mogły narazić Zdzisława Szubę na utratę zaufania potrzebnego przy wykonywaniu swoich obowiązków na stanowisku zastępcy wójta. Redaktor Daniel Możwiłło nie przyznawał się do zniesławienia, a zwłaszcza w stosunku do pana Zdzisława Szuby, który funkcję zastępcy wójta pełnił wówczas dopiero od 11 dni. Na swoim portalu 25 sierpnia 2017 r zamieścił przeprosiny. Dziennikarz podkreśla, iż swoja publikacją chciał zwrócić uwagę na postępowanie, które budziło wątpliwości co do transparentności działania przy przetargach w Zębowicach.

Na rozprawie stawili się osobiście: oskarżony Daniel Możwiłło redaktor naczelny portalu „Zębowice Informacje” i oskarżyciel prywatny zastępca wójta gminy Zębowice Zdzisław Szuba oraz obserwatorka tych rozpraw z ramienia CMWP SDP red. Halina Żwirska. Rozprawa była nagrywana przez telewizję NTO.pl z Kluczborka.

 

Tekst i zdjęcia – Halina Żwirska

Stanowisko CMWP w sprawie przeciwko red. D. Możwiłło.19.02.19

 

Pełna relacja ze sprawy

OGŁOSZENIE WYROKU W SPRAWIE DANIELA MOŻWIŁŁO (V rozprawa)

13.03.2019  w Sądzie Rejonowym II Wydział Karny odbyła się ostatnia rozprawa  przeciwko Danielowi Możwiłło, oskarżonemu z art. 212 § 1 i 2 KK, na której został ogłoszony wyrok przez SSR Wojciecha Dorożyńskiego.

Stawili się osobiście: oskarżony Daniel Możwiłło redaktor naczelny gazety „Zębowice Informacje” i oskarżyciel prywatny zastępca wójta gminy Zębowice Zdzisław Szuba oraz  obserwatorka tych rozpraw z ramienia CMWP SDP red Halina Żwirska. Rozprawa była nagrywana przez telewizję NTO.pl z Kluczborka.

Wyrok Sądu: Umorzenie postępowania przeciwko Danielowi Możwiłło oraz zwrot od Skarbu Państwa wydatków w kwocie 300,- zł oskarżycielowi prywatnemu Zdzisławowi Szubie.

W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że nie każde naruszenie art. 212 § 1 i 2 KK musi oznaczać przestępstwa oraz stwierdził małą szkodliwość czynu oskarżonego a działania red. Daniela Możwiłły nie miały szerokiego oddziaływania. Sąd uznał, że w tej sprawie nie było przestępstwa.

Analizując całą rozprawę Sędzia powiedział, że oskarżenie nie było całkiem bezprawne. Aby móc wejść w obszar czci drugiego człowieka nie wystarczy być dziennikarzem. Gwarancje obrony czci muszą być zastosowane. Sąd nie podziela myślenia, że osoba pełniąca funkcje publiczne jest pozbawiona ochrony. Nikt nie  godzi się na to, że można mówić nieprawdę

i nikt podejmując pracę nie podpisuje zgody na to, że będzie oceniany. Osoba publiczna oczywiście musi liczyć się z tym, że będzie oceniana ale nie na artykuły, które będą ją dyskredytowały. Dziennikarz nie powinien pewnych barier przekraczać, bo osoba zastępcy wójta ma taką ochronę. Oskarżony zdaje sobie sprawę, że przekroczył te bariery, przyznał się do tego. Sprostowanie zostało złożone lecz do przeprosin doszło wtedy, gdy sprawa została skierowana do prokuratora. Niezależnie jakie były motywacje oskarżonego, to jednak przeprosił i wskazał na czym polegały błędy w jego artykule. W artykule większość treści przedstawia w sposób sprawozdawczy i w miarę obiektywnie relacjonuje sprawy związane

z przetargiem. Wychodzi jednak z tytułu „Skandal… na 400 tys. złotych?” Sposoby na zniesławienie są różne i postawienie znaku zapytania(?) niczego nie zmienia. Przedtem jest przecież informacja „Skandal”. Autor jednoznacznie mówi, że doszło do nieprawidłowej sytuacji. Słowo skandal oznacza nieprawidłową sytuację. Sama nieprawidłowość jest jednoznacznie stwierdzona. A dalej, że przetarg jest ustawiony. Autor nie daje nic do przemyślenia lecz mówi, że przetarg jest ustawiony i dalej, że wszystko jest przed nami. Jest to konkretne stwierdzenie, że urzędnicy wiedzieli, że oferta wpłynie i będzie na 400 tys. zł.

Pisząc np. …a nowy zastępca nie wiedział co podpisuje, o co chodzi? Autor kpi z zastępcy wójta i stwierdza, że jest to osoba niekompetentna. Sąd zapytał: Po co to robił? Było to zupełnie niepotrzebne i nie merytoryczne. Opisując to chciał powiedzieć, że zastępca nie wiedział co czyni, czyli nie nadaje się na takie stanowisko.

Oskarżony kategorycznie stwierdził iż wiedziano, że oferta  jest na 400 tys. zł. Chodziło o to, skąd wiedzieli a nie, że wiedzieli przed otwarciem kopert (cyt. „Skąd wiedzieli, że oferta była na 400 tys. zł?”) i dalej pisał, że ludzie inteligentni będą wiedzieli o co chodzi a ja będę pilnował swojego samochodu. Oskarżony zamiast sprawdzić z czego wynikła ta zmiana to pisze na gorąco, że zastępca jest bardzo mocno włączony w tą aferę lub nie wie co czyni.

A więc nie nadaje się na zastępcę wójta. Faktycznie zastępca wójta miał tylko potwierdzić jaka jest kwota w przetargu. Błąd oskarżonego polega na tym, że pisze na gorąco 28.08.2017 a wcześniej była zmiana budżetu.

Całą tą aferę oskarżony wymyślił. Gdyby poczekał 4 dni mógłby złożyć zapytanie do Gminy i dowiedziałby się , co kryło się za podwyższeniem tej kwoty. Oskarżony bezrefleksyjnie dostrzegł aferę i przedstawił swój przekaz – urzędnicy wiedzieli, jaka jest sytuacja.

Ze strony oskarżonego nie było dochodzenia rzetelności działań a był ustawowo do tego zobowiązany. Artykuł jego jest w części nieprawdziwy i ona dotyka osób zatrudnionych w tej firmie. Pan Z Szuba nie pogodził się z tym, aby naruszać jego dobra osobiste. Zaniechania staranności miały skutki dla p. Z. Szuby. Został narażony na utratę zaufania publicznego.

Art. 212 jest i każdy ma obowiązek stosować się do niego. Można dyskutować o wolności słowa i oceniać konkretną sytuację, którą należy rozstrzygnąć. Trzeba jednak trzymać się przepisów art. 212 § 1 i 2 KK i należy ich przestrzegać. Oskarżony powinien dostosować swoje działania do tego artykułu dopóki on obowiązuje. U p. Z. Szuby, byłego wojskowego, honor osobisty jest kwestią bardzo ważną.

Przepisy mogą się zmieniać ale mądrość prawnicza pozostaje. Stara reguła grecka mówi: Receptą zapisywaną przez prawo jest żyć uczciwie, drugiego nie krzywdzić i każdemu oddać, to co mu się należy.

Jeśli jest się dziennikarzem i ma się za cel interes publiczny warto zastanowić się czy osoby, które są w tej sprawie nie poniosą krzywdy. I zawsze to powinno się mieć na uwadze, jeśli jest się dziennikarzem. Dziennikarstwo określane IV władzą można porównać do sądów lecz społeczeństwo wydaje wyroki kierując się opinią dziennikarzy.

Nie każde naruszenie art. 212 musi stanowić przestępstwo. Indywidualnie dla p. Z. Szuby krzywda była bardzo odczuwalna. Jednak działania p. D. Możwiłły nie miały szerokiego oddziaływania. Sąd nie chciał podejmować bardzo represyjnych działań a poza tym oskarżony przeprosił za to, co się wydarzyło. I to , zdaniem Sądu, jest wystarczające, aby nie stosować takich środków a na przyszłość zabronić działalności kontrolnej. Tym bardziej, że oskarżony często bywa w Urzędzie Gminy. Stopień nasilenia elementów zniesławienia

  1. Zdzisława Szuby nie był duży i Sąd uznał, że oskarżony kierował się dostrzeżeniem jakichś niejasności lecz poszedł nie w tym kierunku – skandal, ustawiony przetarg. W tym przetargu są jednak elementy zastanawiające.

Wyjściowa motywacja była nieprawidłowa, a oskarżony nie zachował staranności. Sąd uznał, że nie ma tutaj przestępstwa. Sąd poinformował strony, że wyrok jest nieprawomocny, a strony mają prawo złożyć apelację. Na tym rozprawa ostatecznie zakończyła się.