Od 12 lat wszyscy czekamy na prawdę o Smoleńsku. Im dalej od katastrofy, tym trudniej rozwiać wątpliwości. Dlaczego Amerykanie nie pomogli nam w śledztwie choć w katastrofie zginęło  5 generałów NATO, dlaczego na pogrzebie polskiego prezydenta nie było przywódców Unii Europejskiej – oficjalnie uniemożliwił im to wybuch wulkanu na Islandii, ale w jego zadziwiające właściwości unieruchamiające samoloty na całym świecie chyba już nikt nie wierzy i nawet o tym nie wspomina. Zresztą z każdego krańca Europy da się przecież dojechać samochodem lub pociągiem. Ówczesny premier Donald Tusk nie wypowiadał się oficjalnie przez 18 dni po katastrofie smoleńskiej, z rodzinami ofiar po raz pierwszy spotkał się dopiero jesienią, więc znowu to pytanie – dlaczego? Czego i kogo się obawiał?  Ogromną rolę w docieraniu do prawdy o tym co stało się 10 kwietnia 2010 roku odegrali i odgrywają dziennikarze. Dziennikarze w tamtym czasie , a dokładnie część dziennikarzy, przejęli  funkcji państwa i w jego imieniu zadawali pytania i poszukiwali odpowiedzi.  To dziennikarze, a przynajmniej część z nich, stanęła wtedy na wysokości zadania  – powiedziała  Jolanta Hajdasz, dyr. CMWP SDP w  trwającym w sumie ponad  trzy godziny programie „Rozmowy niedokończone” emitowanym na żywo w TV Trwam i Radiu Maryja w dniu 12 rocznicy Katastrofy Smoleńskiej.  Audycję prowadził o. Wacław Zyskowski, CSsR.

cała audycja: