Stwierdzenie, że PRL-u nie udało się po 89. roku w Polsce uczciwie rozliczyć jest dziś banalne. A czy jesteśmy w stanie rozliczyć lata 90-te? Sprawa mordu Jarosława Ziętary nie napawa optymizmem.

Sprawa Ziętary to wierzchołek góry lodowej patologii, do których dochodziło w Polsce lat 90. – mówił historyk Antoni Dudek podczas spotkania z autorami książki „Sprawa Ziętary. Zbrodnia i klęska państwa” Krzysztofem M. Kaźmierczakiem i Piotrem Talagą, a także dziennikarzem śledczym Piotrem Pytlakowskim, w siedzibie SDP, na Foksal w Warszawie. Rozmowa zorganizowana przez CMWP SDP oraz wydawnictwo Zysk i S-ka, i moderowana przez Wiktora Świetlika, odbywała się dokładnie w 23 rocznicę śmierci poznańskiego dziennikarza, bo według zeznań świadków, po wcześniejszych torturach, został zamordowany 3 września 1992 r.  Kaźmierczak i Talaga, dwaj poznańscy dziennikarze, od tego czasu prowadzą śledztwo mające na celu ustalenie sprawców zbrodni. To dzięki nim Jarosław Ziętara w ogóle nie jest dziś uznawany wyłącznie za zaginionego, a na ławie oskarżenia z zarzutem podżegania do jego zabójstwa zasiada znany poznański biznesmen i polityk Aleksander G.  Tyle, że jak przyznają sami autorzy książki – ława jest za krótka, a sprawa o lata spóźniona i tylko w małym stopniu wyjaśniona, a swoją rolę odegrali w niej nie tylko ówcześni gangsterzy, biznesmeni, ludzie byłych służb PRL, ale i pracownicy ówczesnych służb specjalnych (UOP), a także być może część ludzi mediów.   

Spotkanie z Krzysztofem M. Kaźmierczakiem i Piotrem Talagą było już drugim, jakie odbyło się w Domu Dziennikarza, tym razem poświęconym głównie ich książce, w której podsumowują swoje kilkudziesięcioletnie śledztwo w sprawie zaginięcia ich przyjaciela. Po pierwszym, organizowanym także przez CMWP SDP, w 2011 r., staraniem środowiska dziennikarskiego prokuratura wznowiła śledztwo z w sprawie zabójstwa Ziętary. Pomimo tego, że sprawa wyraźnie ruszyła z miejsca autorzy książki mają jednak mieszane uczucia. Wprawdzie na październik została wyznaczona data startu procesu Aleksandra G. – oskarżonego o podżeganie do zabójstwa Ziętary, jednak nadal nie ma pewności, czy jest to najważniejsza z osób, które powinny zasiąść na ławie oskarżonych. 

Pełna relacja z konferencji ukaże się na łamach najbliższego Forum Dziennikarzy.