Rozprawa w sprawie Wojciecha Sumlińskiego, 29 lipca 2014

Proces, w którym dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego oraz byłego wysokiego funkcjonariusza kontrwywiadu PRL, płk. Aleksandra L., oskarża się o rzekomą płatną protekcję podczas weryfikacji żołnierzy WSI, prowadzonej przez komisję pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza wydaje się stać w miejscu. Z ostatnich zaplanowanych trzech rozpraw odbyła się tylko jedna, 29 lipca. Wcześniejsze rozprawy nie doszły do skutku – jedna z powodu wydarzenia losowego (adwokata dziennikarza ukąsił szerszeń), druga, gdyż po raz kolejny nie stawiła się posłanka Jadwiga Zakrzewska, tłumacząc to obowiązkami parlamentarzystki. W związku z tym sąd planuje zwrócić się do Zakrzewskiej o wskazanie dogodnego dla siebie terminu przesłuchania. 29 lipca prokuraturę zaprezentował prokurator Robert Węgrzyn, zaś Sumlińskiego reprezentowała mecenas Konstancja Puławska. Rozprawie przewodniczył sędzia Stanisław Zdun.

Na wtorkowym posiedzeniu przed sądem po raz drugi stawił się Tomasz Andrasik, były oficer WSW i WSI. Poprzednio do przesłuchania świadka nie doszło w związku z nieobecnością adwokata Waldemara Puławskiego. Przesłuchanie Andrasika, świadka zgłoszonego przez prokuraturę, wyglądało na nieporozumienie. Świadek nie zna sprawy poza wiedzą, czerpaną z doniesień medialnych, nie zetknął się z przypadkami korupcji podczas procesu weryfikacyjnego, nic nie wie tez o działaniach operacyjnych, w których figurantem miałby być Sumliński. W ramach pracy zetknął się z nieżyjącym Leszkiem Tobiaszem, jednak nie była to bliska znajomość. Oficer chciał poddać się weryfikacji, jednak, jak twierdzi, nie otrzymał odpowiedzi z komisji weryfikacyjnej. Obecnie Tomasz Andrasik jest emerytem wojskowym. Dziennikarz pytał świadka o znajomość jego publikacji i programów telewizyjnych na temat WSI. Andrasik stwierdził, że nie jest miłośnikiem tego typu dziennikarstwa, w związku z czym czytał wyłącznie te artykuły, które zostały mu przez kogoś polecone.

Przesłuchanie Andrasika nie trwało zbyt długo i nie wniosło do sprawy niczego. Najważniejszym wydarzeniem rozprawy z 29 lipca była zapowiedź zwrócenia się przez prezesa sądu do prezydenta Bronisława Komorowskiego o stawienie się w charakterze świadka w dniu 10 września, bądź wskazanie innego dogodnego terminu, w którym odbyć miałoby się przesłuchanie. Jest to pierwszy przypadek wezwania na świadka urzędującego prezydenta w sprawie karnej.

Wnioski o przesłuchanie w trybie niejawnym Krzysztofa Bondaryka i Antoniego Macierewicza, złożone przez Sumlińskiego, zostaną rozpoznane w terminie późniejszym.

Pełną relację z rozprawy znajdą Państwo pod adresem:

http://blog-n-roll.pl/pl/wojciech-sumli%C5%84ski-rozprawa-z-dn-29072014-r 

Krzysztof Karnkowski

Monitorujemy sprawę na prośbę dziennikarza.